<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456</id><updated>2011-04-22T03:38:57.918+01:00</updated><title type='text'>blog Imieli</title><subtitle type='html'>teatr, rodzina, muzyka, wołowina</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456.post-8944916682497822910</id><published>2007-08-14T23:52:00.000+01:00</published><updated>2007-08-15T00:15:02.708+01:00</updated><title type='text'>ładny gips</title><content type='html'>Jednak sprawy się przelały, miarka się przebrała i jest - nigdy wcześniej nieznany nauczyciel - GiPS (czy to jakas koalicja?!..). Do wglądu na &lt;a href="http://telefonkondora.blogspot.com/"&gt;http://telefonkondora.blogspot.com/&lt;/a&gt; . Ozdobiony różnymi głupotami wypisywanymi przez przyjaciół kaszubskich i moje dziewczyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie panuję nad sytuacją. Nie lubię tego stanu, ograniczeń. Ale dobra to szkoła. Pokory, zaufania, miłosci do rodziny, przyjaciół, szacunku do czasu. W czwartek idę do lekarza i obaczym... albo zdejmą albo wymienią na nowy, czysty, ładny. Kolejny raz w przychodni państwowej służby zdrowia. Też, swoją drogą, niezłe doświadczenie. Pewnie istnieje mnóstwo uporządkowanych i poinformowanych. Ja na taką nie trafiłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednoczesnie czas na nagrania legitymacyjne i cudowne oglądanie tvn24 o nagraniach, Ziobrach i Lepperach. Jedyne wyjście to na chwilę zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jest się mieszkańcem jakiegoś innego, poukładanego kraju. Wtedy zabawa jest przednia. Nie lubię Zbigniewa Ziobry. W Beavisie i Buttheadzie byłby takim śliskim prymusikiem klasowym. Nie wiem... coś w nim jest takiego... Może zęby? Zwróćcie uwagę na jego zęby. Takie... blejkie i sklątfiałe. Leppera lubię. Choć pocieszniejszy był z tą dawną fryzurą. Braci się boję. Szczególnie Jarka. Ma coś takiego w oku. Bardzo ubawił mnie Owsiak w wywiadzie dla Przekroju mówiący, że on nie wierzy że oni sa cały czas tacy nasrożeni i na pewno jest moment kiedy się w domu przebierają w śmieszne ubranka i szaleją ile wlezie. Mama musi ich zganiać z kanapy! Jutro będę oglądał paradę wojsk. Ustawię żołnierzyki i będę tak też robił. Czołgi, samoloty. Panie pilocie, dziura w samolocie! Koko.. Mama...... Cucu daj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7772406311248674456-8944916682497822910?l=konradimiela.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/8944916682497822910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7772406311248674456&amp;postID=8944916682497822910' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/8944916682497822910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/8944916682497822910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/2007/08/adny-gips.html' title='ładny gips'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456.post-8702409135876442607</id><published>2007-07-11T09:39:00.000+01:00</published><updated>2007-07-11T09:44:32.073+01:00</updated><title type='text'>pole las woda wieś - nadszedł czas - miotło nieś!</title><content type='html'>Siedzę w gabinecie, załatwiam sprawy, planuję przyszły sezon, ale dziwny to stan kiedy większa część głowy jest na Kaszubach na tarasie i patrzy oczami na nieruchome jezioro. Od jutra znikam. Wydaje mi się że moja głowa i oko i ucho w niej przez ten sezon ma nalane po brzegi. Czasem wydaje mi się że substancja tzw. spraw wycieka mi przez nos żeby głowa nie pękła w szwach. Ostatni dzwonek na te wakacje. Kompletnie nie obchodzi mnie czy będzie lało, czy będzie lato stulecia. Jadę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7772406311248674456-8702409135876442607?l=konradimiela.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/8702409135876442607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7772406311248674456&amp;postID=8702409135876442607' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/8702409135876442607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/8702409135876442607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/2007/07/pole-las-woda-wie-nadszed-czas-mioto.html' title='pole las woda wieś - nadszedł czas - miotło nieś!'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456.post-7342303702813129035</id><published>2006-12-15T00:10:00.000+01:00</published><updated>2006-12-15T00:17:09.583+01:00</updated><title type='text'>spadające bomby</title><content type='html'>To właśnie Wrocław. Nawet bomby są tu dość zabawne i absurdalne. Dziś rano miasto się zajęło absolutnie jednym: bombą na Moście Pokoju. Samochody stały i kwiczały, a niezdarny patrol figlarnie bawił się z naszą bombą to upuszczając ją na ziemię, to serwując kolejne chwile drżenia. Bomba okazała się pozostałością po balonie meteorologicznym, który spadł na Most Pokoju. Wszyscy się ubawili, a wrocławianie stali się jedną wielką rodziną zgromadzoną wokół kilku urządzeń do mierzenia pogody. Zdrowie! No i terrorystom śmierć! Śmierdź.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7772406311248674456-7342303702813129035?l=konradimiela.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/7342303702813129035/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7772406311248674456&amp;postID=7342303702813129035' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/7342303702813129035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/7342303702813129035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/2006/12/spadajce-bomby.html' title='spadające bomby'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456.post-4648705941947191757</id><published>2006-12-11T23:58:00.000+01:00</published><updated>2006-12-12T00:00:39.658+01:00</updated><title type='text'>Polędwica wołowa średnio wysmażona</title><content type='html'>Polecam - jadłem dziś w Galicji, na przeciw Capitolu. Chyba najlepsza polędwica, jaką mi się udało. A wiadomo, że z wołowiną to nie żarty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7772406311248674456-4648705941947191757?l=konradimiela.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/4648705941947191757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7772406311248674456&amp;postID=4648705941947191757' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/4648705941947191757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/4648705941947191757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/2006/12/poldwica-woowa-rednio-wysmaona.html' title='Polędwica wołowa średnio wysmażona'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456.post-207923634088985877</id><published>2006-12-05T00:04:00.001+01:00</published><updated>2006-12-05T00:13:11.361+01:00</updated><title type='text'>Pokój z lodówką</title><content type='html'>Dziś powstało pomyślenie pt."Pokój z lodówką". Od stycznia 2007 w Capitolu. W niedzielę   &lt;br /&gt;ktoś z aktorów zaprasza do pokoju z lodówką - na Małą Scenę. Tam wszystko zdarzyć się może: rodzą się dzieci, wyrasta zboże. Jednorazowe niespodziewanie. Nowe to sytuacje. Takie jeszcze nowsze. Właśnie namierzyłem piękną lodówkę do kupienia do pokoju. Rosyjska - z 1958 roku. Słyszałem dziś cichy kobiecy śpiew, tęskną melodię wiatru i fal - to ona wzywała...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7772406311248674456-207923634088985877?l=konradimiela.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/207923634088985877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7772406311248674456&amp;postID=207923634088985877' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/207923634088985877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/207923634088985877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/2006/12/pokj-z-lodwk.html' title='Pokój z lodówką'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456.post-8824754897810991102</id><published>2006-11-28T22:05:00.000+01:00</published><updated>2006-11-28T22:09:56.977+01:00</updated><title type='text'>walk in the fog</title><content type='html'>Opadły mgły po kres. Anję Garbarek odwołałem, bo samoloty nie doleciały. Jestesmy jednak bardzo za granicą. Taka prosta mgła i już nie ma, nie da. Nie nada. Nie nadaje. Żadna gra komputerowa, żadne 3D nie dorówna mgle. 3D nie dorówna mgle. Spać. Dziś Dżin Dobry i to nic. No i spać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7772406311248674456-8824754897810991102?l=konradimiela.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/8824754897810991102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7772406311248674456&amp;postID=8824754897810991102' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/8824754897810991102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/8824754897810991102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/2006/11/walk-in-fog.html' title='walk in the fog'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7772406311248674456.post-2356181398233909823</id><published>2006-11-27T00:41:00.000+01:00</published><updated>2006-11-27T00:42:22.292+01:00</updated><title type='text'>nietypota jesienna</title><content type='html'>Tak jest nietypowo jesienno, że letnio aż i wódczano-grillowo zrobiłem. Teraz ciężko święta wyobrazić. Przy karkówce i piwku - kolędy i wycieczka rowerowa do słonecznego lasu?! Ciepły koniec roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro znów gabinety i sprawy. Cezi chory w szpitalu z rurą w płucu, a w planie granie bajek o 80 dniach wokół świata i powrót do instrumentów na platformie. Nie będzie Ceziego na platformie, a i Sambor nie zawsze się pojawi... Trzeba będzie samemu obskakiwać wszystkie brzęki, śpiewy i szumy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co tu zaśpiewać z Samborem na koncercie w Wałbrzychu 1 grudnia? Może jakieś Waitsy? "Blue Valentine"?! Chyba.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7772406311248674456-2356181398233909823?l=konradimiela.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://konradimiela.blogspot.com/feeds/2356181398233909823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7772406311248674456&amp;postID=2356181398233909823' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/2356181398233909823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7772406311248674456/posts/default/2356181398233909823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://konradimiela.blogspot.com/2006/11/nietypota-jesienna.html' title='nietypota jesienna'/><author><name>Konrad Imiela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14334346930131178231</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
