Jednak sprawy się przelały, miarka się przebrała i jest - nigdy wcześniej nieznany nauczyciel - GiPS (czy to jakas koalicja?!..). Do wglądu na http://telefonkondora.blogspot.com/ . Ozdobiony różnymi głupotami wypisywanymi przez przyjaciół kaszubskich i moje dziewczyny.
Nie panuję nad sytuacją. Nie lubię tego stanu, ograniczeń. Ale dobra to szkoła. Pokory, zaufania, miłosci do rodziny, przyjaciół, szacunku do czasu. W czwartek idę do lekarza i obaczym... albo zdejmą albo wymienią na nowy, czysty, ładny. Kolejny raz w przychodni państwowej służby zdrowia. Też, swoją drogą, niezłe doświadczenie. Pewnie istnieje mnóstwo uporządkowanych i poinformowanych. Ja na taką nie trafiłem.
Jednoczesnie czas na nagrania legitymacyjne i cudowne oglądanie tvn24 o nagraniach, Ziobrach i Lepperach. Jedyne wyjście to na chwilę zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jest się mieszkańcem jakiegoś innego, poukładanego kraju. Wtedy zabawa jest przednia. Nie lubię Zbigniewa Ziobry. W Beavisie i Buttheadzie byłby takim śliskim prymusikiem klasowym. Nie wiem... coś w nim jest takiego... Może zęby? Zwróćcie uwagę na jego zęby. Takie... blejkie i sklątfiałe. Leppera lubię. Choć pocieszniejszy był z tą dawną fryzurą. Braci się boję. Szczególnie Jarka. Ma coś takiego w oku. Bardzo ubawił mnie Owsiak w wywiadzie dla Przekroju mówiący, że on nie wierzy że oni sa cały czas tacy nasrożeni i na pewno jest moment kiedy się w domu przebierają w śmieszne ubranka i szaleją ile wlezie. Mama musi ich zganiać z kanapy! Jutro będę oglądał paradę wojsk. Ustawię żołnierzyki i będę tak też robił. Czołgi, samoloty. Panie pilocie, dziura w samolocie! Koko.. Mama...... Cucu daj.
2007-08-14
Subskrybuj:
Posty (Atom)