2007-08-14

ładny gips

Jednak sprawy się przelały, miarka się przebrała i jest - nigdy wcześniej nieznany nauczyciel - GiPS (czy to jakas koalicja?!..). Do wglądu na http://telefonkondora.blogspot.com/ . Ozdobiony różnymi głupotami wypisywanymi przez przyjaciół kaszubskich i moje dziewczyny.

Nie panuję nad sytuacją. Nie lubię tego stanu, ograniczeń. Ale dobra to szkoła. Pokory, zaufania, miłosci do rodziny, przyjaciół, szacunku do czasu. W czwartek idę do lekarza i obaczym... albo zdejmą albo wymienią na nowy, czysty, ładny. Kolejny raz w przychodni państwowej służby zdrowia. Też, swoją drogą, niezłe doświadczenie. Pewnie istnieje mnóstwo uporządkowanych i poinformowanych. Ja na taką nie trafiłem.

Jednoczesnie czas na nagrania legitymacyjne i cudowne oglądanie tvn24 o nagraniach, Ziobrach i Lepperach. Jedyne wyjście to na chwilę zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jest się mieszkańcem jakiegoś innego, poukładanego kraju. Wtedy zabawa jest przednia. Nie lubię Zbigniewa Ziobry. W Beavisie i Buttheadzie byłby takim śliskim prymusikiem klasowym. Nie wiem... coś w nim jest takiego... Może zęby? Zwróćcie uwagę na jego zęby. Takie... blejkie i sklątfiałe. Leppera lubię. Choć pocieszniejszy był z tą dawną fryzurą. Braci się boję. Szczególnie Jarka. Ma coś takiego w oku. Bardzo ubawił mnie Owsiak w wywiadzie dla Przekroju mówiący, że on nie wierzy że oni sa cały czas tacy nasrożeni i na pewno jest moment kiedy się w domu przebierają w śmieszne ubranka i szaleją ile wlezie. Mama musi ich zganiać z kanapy! Jutro będę oglądał paradę wojsk. Ustawię żołnierzyki i będę tak też robił. Czołgi, samoloty. Panie pilocie, dziura w samolocie! Koko.. Mama...... Cucu daj.

2007-07-11

pole las woda wieś - nadszedł czas - miotło nieś!

Siedzę w gabinecie, załatwiam sprawy, planuję przyszły sezon, ale dziwny to stan kiedy większa część głowy jest na Kaszubach na tarasie i patrzy oczami na nieruchome jezioro. Od jutra znikam. Wydaje mi się że moja głowa i oko i ucho w niej przez ten sezon ma nalane po brzegi. Czasem wydaje mi się że substancja tzw. spraw wycieka mi przez nos żeby głowa nie pękła w szwach. Ostatni dzwonek na te wakacje. Kompletnie nie obchodzi mnie czy będzie lało, czy będzie lato stulecia. Jadę.