2006-12-15

spadające bomby

To właśnie Wrocław. Nawet bomby są tu dość zabawne i absurdalne. Dziś rano miasto się zajęło absolutnie jednym: bombą na Moście Pokoju. Samochody stały i kwiczały, a niezdarny patrol figlarnie bawił się z naszą bombą to upuszczając ją na ziemię, to serwując kolejne chwile drżenia. Bomba okazała się pozostałością po balonie meteorologicznym, który spadł na Most Pokoju. Wszyscy się ubawili, a wrocławianie stali się jedną wielką rodziną zgromadzoną wokół kilku urządzeń do mierzenia pogody. Zdrowie! No i terrorystom śmierć! Śmierdź.

3 komentarze:

Gonia pisze...

Ależ tu Imielowo na tym blogu :-) Aż cieplej się robi choć na dworze i tak ciepło.
Pozdrawiam

ale-ksandrowa pisze...

podziwiam.
pozdrawiam.

Big Band Theory pisze...

jaki kraj, taki terroryzm ;]