2006-11-28

walk in the fog

Opadły mgły po kres. Anję Garbarek odwołałem, bo samoloty nie doleciały. Jestesmy jednak bardzo za granicą. Taka prosta mgła i już nie ma, nie da. Nie nada. Nie nadaje. Żadna gra komputerowa, żadne 3D nie dorówna mgle. 3D nie dorówna mgle. Spać. Dziś Dżin Dobry i to nic. No i spać.

2006-11-27

nietypota jesienna

Tak jest nietypowo jesienno, że letnio aż i wódczano-grillowo zrobiłem. Teraz ciężko święta wyobrazić. Przy karkówce i piwku - kolędy i wycieczka rowerowa do słonecznego lasu?! Ciepły koniec roku.

A jutro znów gabinety i sprawy. Cezi chory w szpitalu z rurą w płucu, a w planie granie bajek o 80 dniach wokół świata i powrót do instrumentów na platformie. Nie będzie Ceziego na platformie, a i Sambor nie zawsze się pojawi... Trzeba będzie samemu obskakiwać wszystkie brzęki, śpiewy i szumy.

Co tu zaśpiewać z Samborem na koncercie w Wałbrzychu 1 grudnia? Może jakieś Waitsy? "Blue Valentine"?! Chyba.