2006-12-15

spadające bomby

To właśnie Wrocław. Nawet bomby są tu dość zabawne i absurdalne. Dziś rano miasto się zajęło absolutnie jednym: bombą na Moście Pokoju. Samochody stały i kwiczały, a niezdarny patrol figlarnie bawił się z naszą bombą to upuszczając ją na ziemię, to serwując kolejne chwile drżenia. Bomba okazała się pozostałością po balonie meteorologicznym, który spadł na Most Pokoju. Wszyscy się ubawili, a wrocławianie stali się jedną wielką rodziną zgromadzoną wokół kilku urządzeń do mierzenia pogody. Zdrowie! No i terrorystom śmierć! Śmierdź.

2006-12-11

Polędwica wołowa średnio wysmażona

Polecam - jadłem dziś w Galicji, na przeciw Capitolu. Chyba najlepsza polędwica, jaką mi się udało. A wiadomo, że z wołowiną to nie żarty.

2006-12-05

Pokój z lodówką

Dziś powstało pomyślenie pt."Pokój z lodówką". Od stycznia 2007 w Capitolu. W niedzielę
ktoś z aktorów zaprasza do pokoju z lodówką - na Małą Scenę. Tam wszystko zdarzyć się może: rodzą się dzieci, wyrasta zboże. Jednorazowe niespodziewanie. Nowe to sytuacje. Takie jeszcze nowsze. Właśnie namierzyłem piękną lodówkę do kupienia do pokoju. Rosyjska - z 1958 roku. Słyszałem dziś cichy kobiecy śpiew, tęskną melodię wiatru i fal - to ona wzywała...

2006-11-28

walk in the fog

Opadły mgły po kres. Anję Garbarek odwołałem, bo samoloty nie doleciały. Jestesmy jednak bardzo za granicą. Taka prosta mgła i już nie ma, nie da. Nie nada. Nie nadaje. Żadna gra komputerowa, żadne 3D nie dorówna mgle. 3D nie dorówna mgle. Spać. Dziś Dżin Dobry i to nic. No i spać.

2006-11-27

nietypota jesienna

Tak jest nietypowo jesienno, że letnio aż i wódczano-grillowo zrobiłem. Teraz ciężko święta wyobrazić. Przy karkówce i piwku - kolędy i wycieczka rowerowa do słonecznego lasu?! Ciepły koniec roku.

A jutro znów gabinety i sprawy. Cezi chory w szpitalu z rurą w płucu, a w planie granie bajek o 80 dniach wokół świata i powrót do instrumentów na platformie. Nie będzie Ceziego na platformie, a i Sambor nie zawsze się pojawi... Trzeba będzie samemu obskakiwać wszystkie brzęki, śpiewy i szumy.

Co tu zaśpiewać z Samborem na koncercie w Wałbrzychu 1 grudnia? Może jakieś Waitsy? "Blue Valentine"?! Chyba.